maj 28 2003

Karminowy erotyk


Komentarze: 0

 

Miał ciemną koszulę, głos gasnącego dnia...
Jego zapach napełniał krwią kielichy piersi...
Wzrok był jak wulkan u wezgłowia łoża...
Dotyk-ogniem drażniącym końcówki nerwów...

Czerwień, karminowa czerwień pościeli...
Kruchość rozłożonych poddańczo ramion...
Wycięta jak z papieru płaszczyzna ciała
i ciężkość oddechu, pachnącego zmierzchem
pełnym woni egzotycznych kwiatów...

Ciężkość zapachu zapadająca w płuca
w dusznym stężeniu upalnego wieczoru,
cudowna ciężkość przygniatająca do podłoża
zapachem...ciepłem...wilgocią...

aqila : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz